niedziela, 15 maja 2016

INTEGRACJA UMYSŁU I CIAŁA-cz.II

Siemka!

Najpierw krótki wstęp, nie wspomniałam Wam, że jestem na redukcji, ale większość ludzi teraz się "odchudza", bo lato nadchodzi :). Waga za bardzo się u mnie nie rusza :(, ale centymetry powoli uciekają, także nie stoję w miejscu. Wczoraj, na sobotnim treningu zmierzyłam sobie skład ciała i wiecie co??? SZOK! Okazało się, że mam 14% tłuszczu (szczerze myślałam, że jest go około 20%), także jestem niesamowicie zaskoczona. Szkoda tylko, że nie sprawdziłam sobie składu jak zaczynałam ćwiczyć na siłowni...no trudno, a i moja masa mięśniowa to 48kg! :D
Jaram się takim wynikiem i teraz mam takiego kopa do działania, ale najważniejsza jest czysta miska!
Dobra, przejdźmy do meritum, dzisiaj będzie kontynuacja poprzedniego posta, czyli integracja umysłu i ciała, które pomogą nam w tworzeniu ciała doskonałego! Zachęceni? No to zapraszam;)

Większość ludzi myśli, że trening siłowy to tylko głupie przerzucanie ciężarów (szczególnie Ci z poprzedniego wieku, wychowani na fitnesie :p), a to nieprawda!
Musisz sam się o tym przekonać. Tylko ostrzegam, ża jak już zaczniesz to nie będziesz umiał się zatrzymać (ale myślę, że o to chodzi). No chyba, że rzeczywiście nie podpasuje Ci ten sport, więc będziesz musiał szukać czegoś innego, ale szczerze nie sądzę... zarażeni siłownią wiedzą o czym mówię :p
Wbrew opinią większość społeczeństwa, a szczególnie tego z poprzedniego wieku, trening siłowy jest czymś więcej niż tylko wysiłkiem fizycznym. Jego bardzo ważnym elementem jest aspekt mentalny (o treningu mentalnym już wkrótce wpis) =).

Kontrolując swoją aktywność psychiczną, jesteśmy w stanie poprawić swoje rezultaty i zredukować możliwość nabawienia się niechcianych kontuzji.

Przykładowo dwie osoby, które wykonują ten sam program treningowy mogą osiągnąć zupełnie różne efekty ze wzglęgu na poziom zaangażowania umysłowego w czasie wykonywania ćwiczeń.

W skrócie chodzi tutaj o integrację głowy i ciała. Polega to na wizualizacji mięśnia i jego pełnego działania podczas ćwiczeń. A do tego potrzebna jest odpowiednia wiedza, jak dany mięsień pracuję, w takim razie książki w dłoń i czytamy!
Na początku może wydawać się to dziwne, ale z czasem może przynieść świetne efekty. Sama nie zawsze o tym pamiętam, ale staram się, ponieważ doświadczeni ludzie twierdzą, że dopóki nie dokona się takiego mentalnego połączenia ze swoimi mięśniami, dopóty efekty treningu będą ograniczone.

  

Aby stworzyć jak największe obciążenie dla mięśnia należy go świadomie wizualizować i w wyobraźni używać właśnie jego do podnoszenia i opuszczania ciężaru. Trzeba się "wyłączyć", odrzucić myśli i porządnie się skupić.
Podczas każdego powtórzenia powinniśmy utrzymywać napięcie mięśnia przez cały czas i myśleć o tym, że to główny punkt, którym pracujemy w danym ćwiczeniu. To sprawi, że będzie się rozwijał w szybszym tępie:)
Także, aby ćwiczyć dokładnie i z głową trzeba mieć podstawową wiedzę z anatomii człowieka. W takim razie przyda nam się mała powtórka z biologii :)
Do usłyszenia następnym razem, piona i papa:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz